Trzeba być szalonym, żeby tyle godzin spędzić w podróży...
No, ale czego się nie robi dla..... miłych, pozytywnie zakręconych ludzi, którzy mają podobne pasje.
Cały dzień spędzony wśród scrapoholików daje mnóstwo pozytywnej energii
i niestraszne są trudy podróży.
Poznałam wiele wspaniałych osób, ze starymi znajomymi poplotkowałam, udało mi się poscrapować.
Z Tengelem zrobiłam fajną kartkę z magnesowym tagiem z papierów ze Studia 75.
Brałam udział we wspólnym kartkowaniu dla małej Oliwki.
Pooglądałam cały wystawiony asortyment, oczywiście - nie mogło być inaczej - skusiłam się na niektóre artykuły, mimo wcześniejszych zamówień.
Podczas DJWC nie mogłam popatrzeć na prezentację plotera, dlatego śledziłam pilnie wszystkie rady Marty na temat tego urządzenia.
A ile się nagadałam z Dobrosią. Dzięki, kochana, za towarzystwo.