sobota, 4 lipca 2015

V DLWC krótki raport z pierwszego dnia

Na miejsce dotarłam parę minut po szesnastej, ale na bramce
(bo tam nie tylko dają pieczątki) 
pogaduchy zajęły mi trochę czasu, później powitania na sali
i niestety, mimo tego, że przysiadłam na chwilkę,
to i tak nie dotrwałam do końca
(a szkoda, bo chciałam posłuchać) Katriny
która prezentowała palety kolorystyczne i mówiła o mapkach.
Tematem jej pokazu były: "Kompozycja i kolor
- słów kilka o mapkach i paletach - czyli scrapbooking dla początkujących",
ale za to z Jaśkiem pogaworzyłam.

Troszkę spóźniona dotarła Tores z mandalami i doodlingiem.
Niewtajemniczonym wyjaśniała, co to jest doodling, 
(i przypomniałam sobie, że mam aparat)




pokazała nam swoje piękne prace, między innymi:






No i dostałyśmy pracę domową, bo Tores rozdała kserówki do dokończenia.
Spróbuję się pobawić w kolorowanie.


A Martę  z  Magicznej Kartki  wrobiłyśmy wszystkie chętne na jej pokaz:
„Szybka kartka przestrzenna, stemplowana".
Bo z pokazu wyszedł make and take.
Na gorąco Marta organizowała bazy, papierki, kleje.
I tak szalałyśmy tworząc kartki stemplowane.
No i stemplowałyśmy trochę na zapas,  podbierając sobie to stemple, to tusze.
Marta  przyniosła nam unikatowe na naszym rynku stemple.
Niestety nie udało mi się odbić chociaż raz  każdego stempelka,
żeby widzieć jak wyglądają, ale kwiatki, serwetki i motylki mam,
kartkę dokończę w domu i wtedy się nią pochwalę.
Marto, nie przeraził Cię nasz zapał do stemplowania, mam nadzieję. 




A ta kartka posłużyła nam za wzór
   



Więcej zdjęć z pokazu  nie posiadam, bo zajęłam się  papierkami.

Chciałam także posłuchać Elę Kreasferę, która prezentowała "Biżuterię retro w metalowych bazach – nowe pomysły", ale musiałam pilnie wyjść i niestety nie podglądnęłam jej nowych prac.

I jeszcze kilka fotek ze stoisk. Warto było poszperać w ofertach sklepów właśnie w piątek,
bo nie było potężnych kolejek. Nie wszystkie odwiedziłam. 
Dzisiaj nadrobię. 

Świetnie, że udało mi się spotkać z dziewczynami poznanymi w necie. 
Marto, szkoda, że nie poplotkowałam dłużej. 
Super, że miałyśmy okazję się spotkać i miałam okazję obejrzeć Twoją kompletną ofertę, życzę Ci jak zawsze prosperity. Mam nadzieję, że powrót nie przyniósł niespodzianek.  
Już dzisiaj (4.06 sobota) wiem, że z niespodziankami, ale miałyśmy okazję poplotkować.

 







Dosiu, późno poszłam spać, bo w ruch poszła masa fimo i formy, dzięki.



3 komentarze:

Visell pisze...

Aż zaczynam żałować coraz bardziej, że mnie tam nie było :((

Urszula - Proste potrawy pisze...

Ależ ciekawe rzeczy tam omawiałyście, nie mam o nich "zielonego" pojęcia, pozdrawiam :)

a- lenka pisze...

Danusiu cieszę się, że tam byłam, że mogłam spotkać się z Tobą choć na tą krótką chwilkę :) Pięknie to wszytko opisałaś, wspaniałe, pełne twórczej energii wydarzenie
Pozdrawiam Alina