czwartek, 10 lipca 2014

Relacja z IV DLWC - odcinek drugi.

Jeszcze w piątek brałam udział w pokazie i też make&take, ale  tagowym,
prowadzonym przez Rapakivi
Robiłyśmy ozdobne tagi z produktów Rapakivi z ich najnowszej kolekcji Lacy Sunset i  z wielu firmowych dodatków. W związku z tym, że czas naglił, do pomocy wkroczyła ekipa Rapakivi. Powstała kolekcja motylkowych tagów. I tym razem tak na prawdę po raz pierwszy dekorowałam taga w takim stylu.  















Mój tag w towarzystwie dwóch kolejnych, które powstały już w domciu.









Ta kamea to produkcja własna z materiałów zakupionych na zlocie u Eli z Kreasfery, ozdobiona tuszem pigmentowym sienna od Latarni Morskiej.

środa, 9 lipca 2014

Zaczynam relacje z DLWC. Odcinek pierwszy.

Tym razem udało mi się dotrzeć na IV DLWC. Bardzo się cieszę, bo polubiłam te spotkania. 
4 lipca już od 16-stej brałam udział w pokazach. Pierwsze pokazy typu make&take poprowadziła Blue Nika, czyli Monika ze stemplami 3rd Eye.








Robiłyśmy ATC. Ja robiłam je pierwszy raz. Wcześniej taka forma mnie nie interesowała,
ale podczas pokazu zaraziłam się (chyba) i myślę, że do niej wrócę. Ponieważ czasu miałyśmy niewiele, a ja szarpnęłam się na aż 3 ATC, dokończyłam je w domu.
I chwalę się. Wiem, że muszę jeszcze "troszeczkę" popracować, żeby ogarnąć tę formę,
ale spróbuję.








A stemple są rzeczywiście fantastyczne.

wtorek, 8 lipca 2014

Dwa obrazki

Dwa obrazki, oczywiście zaległe, bo w taki upał nie jestem w stanie tworzyć czegokolwiek
w moim malutkim grajdołku. Musiałabym chyba sprawić sobie klimatyzację. Pierwszy obrazek obfocony przed włożeniem go do ramki, drugi  odwrotnie, tylko w ramce. Ramki doczekały się zastosowania, są przestrzenne. Nie  mam pomysłu, jak je pomalować. Na biało nie chcę, więc zostawiłam je takie, jakie były. Może jakiś decoupage, ale wcześniej muszę znaleźć pasujący wzór.


















Dziękuję bardzo, że do mnie zaglądacie. 
Ostatnio posty publikowane były automatycznie, bo nie miałam czasu na internet,
ale podglądnęłam statystyki i ucieszyłam się bardzo, że tak wiele osób otwiera mój blog. 

:))

poniedziałek, 7 lipca 2014

Szybka okładka

Zrobiłam synowi okładkę do rysownika, ale trudno mi było pokazać ją dobrze. Jest bardzo połyskująca, dużo w niej mgiełki  perłowej, glossy accents, brokatu, a nawet magic`a.






Miasto nocą - haft krzyżykowy

To miasto od kilku miesięcy czeka na właściwą oprawę. Mam jeszcze w planie kolejny miejski widoczek nocą do kompletu, ale czarna kanwa już chyba nie dla mnie, coraz trudniej mi się na niej wyszywa. A może teraz latem się za niego zabiorę?





sobota, 5 lipca 2014

Jabłkowy stworek

Szpaki też lubią nasze owoce. Taką papierówkę wydziobały. Stworek niczego sobie. Oryginalny.


piątek, 4 lipca 2014

Jesienny anioł wyszyty krzyżykami

Tego anioła już dawno chciałam sobie wyszyć, jednakże wzór, który miałam, był mało czytelny i nie umiałam też rozszyfrować kilku kolorów mulin. Poprosiłam
o pomoc dziewczyny z Wizażu i chociaż wzoru nie dostałam, to dostałam podpowiedź,
gdzie mogę zwrócić się o pomoc. I udało się. Wyszyty anioł już wisi oprawiony. Może ramka nie jest idealna, ale właśnie ten anioł wymiarem pasuje do niej. A ja ucieszyłam się,
że wreszcie znalazłam wzór, który wkomponował się rozmiarem do takiej długiej oprawy.  Mam jeszcze kilka takich nietypowych ramek, które czekają na swoją porę.







Jeszcze tylko zdjęcie gotowca, ale pokażę go już w następnym poście.

czwartek, 3 lipca 2014

Kolczyki

Zdjęcia znalezione wśród archiwalnych zdjęć. Niestety mało wyraźne (innych nie będzie,
bo kolczyki poszły w świat), ale dla mnie i tak są ważne. Kilka lat temu bawiłam się troszkę biżuterią, a i teraz czasem wracam, żeby zrobić coś nowego.

Srebro z chalcedonem, z lapis lazuli, turmalin z rutylem, z kwarcem i kryształem lodowym:





Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze.

środa, 2 lipca 2014

Scrap z Adasiem

Ciepły scrap ze zdjęciem radosnego Adasia sprzed dwóch lat. Jak ten czas szybko leci! 



Kiedy moi chłopcy byli mali, kupiłam im wielkie pudełko "Mały artysta", z pieczątkami, tuszami, farbkami, kredkami, linijkami, papierami, kolorowankami, flamastrami i z czymś tam jeszcze. Kiedy już podrośli i nie korzystali z zestawu, postanowiłam go oddać młodszym dzieciakom z rodziny, tak jak to robiłam ze wszystkimi zabawkami. Starszy syn czasami się buntował, ale malutkie mieszkanko nie pozwalało  na chomikowanie wszystkiego, więc bardzo rzadko ustępowałam. Jakaż była moja ogromna radość, gdy podczas robienia kolejnej segregacji pamiątek z ich dzieciństwa,  znalazłam pomiędzy rycerzykami kilka całkiem fajnych stempli ze zwierzątkami. A było ich tak dużo! I postaci z bajek! I literki sporej wielkości! I cyferki fikuśne! Oj, nie posłuchałam ja dziecka, a teraz żałuję!