Dotrwałam do ostatniej odsłony w tegorocznej edycji:
Bawiłam się świetnie, szczególnie wtedy,
gdy obok zajączków i pisanek pojawiały się na stole mikołaje i śnieg.
I latem, gdy przy trzydziestu kilku stopniach robiłam kartki pod altanką,
bo w mieszkaniu na poddaszu, nie można było wytrzymać.
Dzisiaj dwie karteczki świąteczne z serii: "z bombką".
Podsumowanie po świętach.