Już w myślach widzę swoją radość jak przy 30-sto stopniowym upale robię kartki zimowe.
Jaka ulga dla ducha i ciała. A teraz troszkę poważniej.
Postanowiłam, że owszem, czemu nie. Tym bardziej, że w grudniu gotowych 12 kartek będzie jak znalazł i może będę miała czas na zrobienie grudniownika.
Nie tak dawno zobaczyłam na Pintereście prostą karteczkę, którą mogłabym zrobić
z dziećmi.
Postanowiłam, że spróbuję, by zrobić szablon, a poza tym miałam takie same ćwieki.
I wyszło tak: